Rozwój Chin a USD
Chiny rozwijają się w zastraszającym tempie, a gdy osiągną poziom taki jak Tajwan czy Singapur (w których większość społeczeństwa stanowią Chińczycy) wówczas staną się niekwestionowanym mocarstwem. Dzięki importowi napływa do Kraju Środka rzeka dolarów, pieniądz te są inwestowane między innymi w wielkie koncerny, takie jak Lenovo, które coraz śmielej poczynają na światowych rynkach. Ale czy inne kraje pozwolą na to. Czy USA przejdą nad tym do porządku dziennego. Raczej nie. Chiny są w dużej mierze uzależnione od tego, że bogate kraje europejskie importują od nich towary. Za te towary, jak i za ropę dzięki której te towary są transportowane, płaci się w dolarach amerykańskich - czyli to właśnie Stany Zjednoczone ustalają ceny tych dóbr. A jeśli ustalają je Stany, poprzez podaż USD, to robią to w taki sposób żeby było to dla nich korzystne a nie dla Chin. Tak więc zwiększając podaż dolara, co ma miejsce w ostatnich miesiącach może negatywnie odbić się na Chińskiej gospodarce - na razie idzie ona jeszcze siłą rozpędu, ale jeśli dolar utrzyma swoją niską wartość to Chiny mogą mieć problemy.